Rozkmina Kaliber 44 "Film" i "Moja Obawa&quot

Green Warrior

Well-known member
Rejestracja
Mar 11, 2008
Postów
394
Buchów
1
pseeud fani maga maj najebane w glowach co wy pierdolicie w kawalku +i- prosi boga o zycie i niby jest tam ukryta tresc ''zapowiedz smierci'' nie ma to sensu najmniejszego. wy porostu sami wymyslacie te bzdury zabil sie bo chcial i za przeproszeniem chuj was to boli:pl:
 

MAJTOHA

Well-known member
Rejestracja
Mar 1, 2006
Postów
1,016
Buchów
3
Kurwa idioci nie kłoccie sie bo każdy zinterpretuje ten utwór na własny sposób/
 

realmadafaka

Well-known member
Rejestracja
Kwi 6, 2008
Postów
54
Buchów
2
Backmasking to na siłe dopasowane slowa do osoby która je wypowiada i gdyby to nie było nagranie Magika tylko kogoś innego to dopasowali byście tam zupełnie inne słowa które mogłyby pasowac nawet do britney spears(na siłe) czy huj wie kogo tam jeszcze. Bzdura na maksa. Trzeba mieć nieźle poklepany łeb żeby w to wierzyć.

A wracając do tematu "Mojej obawy" to jak dla mnie rozkmina o Bogu i obawie w jego istnienie - "pokaż skrawek swoich ust, pokaż swój mózg"-nikt go nie widział, "Ojcze, Tato! Jakie Twoje imie jest"-imię Boga, "I zobaczę coś , a może tam nic nie ma ?, może ktoś powie -to legenda"-Bóg, i na końcu "bądź a klękne" co sugeruje już stanowczo. Reasumując obawa przed istnieniem boga i tego w co tak naprawdę wierzymy. A jeśli chodzi o "Film" to kiedys o tym czytałem chyba wywiad nawet ale nie pamiętam. A moja rozkmina jest taka że nawijają o jakimś miejscu("...bowiem istnieje kraina gdzie wszystko jest naj więc zaczynaj...", "...i mijając kiści liści zapuszczam sie do iści tajemnego świata...") a raczej świecie widzianym oczami napizganego człowieka:zjarany:("...każdy tu ma jazde to jasne..."). Ja odczuwam to podobnie jak się spizgam to też przenosze się do innej krainy z elfami i kaczorami na mównicy(politycy), smerfami(policja) i innymi dziwactwami he he. Pzdr.
 
Ostatnia edycja:

MagikLives

Member
Rejestracja
Kwi 23, 2008
Postów
10
Buchów
0
WG mnie Magik w filmie śpiewał o fazie:

"...O to ma wycieczka, do wesołego miasteczka,
Za rogiem, czeka na mnie śmiechu beczka..." - brechtanie się

"...Diabelski młyn, co przede mną odkrywa,
Obrazy czy dźwięki, kontrastu razy do potęgi..." - halucynacje
 
Ostatnia edycja:

lulian9

New member
Rejestracja
Lis 5, 2009
Postów
1
Buchów
0
"czym dla Ciebie jest swiat?"

to tekst modlitwa, dramatyczna rozmowa człowieka z Bogiem., odsłaniająca stan ducha współczesnego zagubionego czlowieka.
Ten, kto mówi, pragnie czuc obecność Stwórcy nie tylko w przyrodzie, ale i w swoim życiu. Nie ufa ludziom, którzy o Nim mówia. Wypatruje znaku od Boga, by rozwiać wszelkie watpliwośc, które nim targają, i zaprzeczyc twierdzeniom, ze Stworca jest legenda, wymysłem ludzkim

Potrzebuje bliskości z Bogiem, nazywanym oficjalnie „Ojcem”, a potem czule „Tatą”. Zastanawia się, czy odkrył już Boga sp. brat Joka, woli mysleć, zę tak się stało, choc pewności całkiem nie ma.
O sobie mówi jako smiertelniku, wie, że umrze, odejdzie szybko jak inni jemu podobni.
Potem zmienia adresata, zwraca się do ludzi, wygłasza do nich mowę, wystepuje w tym momencie z pozycji medrca i usilnie przekonuje odbiorców o istnieniu Boga, nie wyobraża sobie, że może być inaczej, w końcu „ktos musi być”. Wyraża przekonanie, że wiara w siłe sprawczą świata pozwala człowiekowi lepiej znieśc wszystko.
Nie ma o sobie dobrego zdania, dlatego sytuuje się w piekle, innej mozliwości nie widzi, zegna się z wszystkimi, ale wie, że nie będzie tam sam.
Wspomina osobę, ktora mu pomogła i za ten ludzki gest gotowy jest dla niej do wielkich poświęceń i zachowań wręcz bałwochwalczych. Przywołuje tez tych, którzy nie okazali mu zainteresowania.

Wyznaje Bogu, do którego znowu kieruje swoje slowa, ze jest obecny w tekstach kultury i w przekazie ustnym. Pomimo tej wszechobecności człowiek dalej tkwi w niepewności i nieświadomości tego, co dobre, a co złe, nadal nie potrafi zgłebić natury tych wartości i rozproszyc mroków tajemnicy.

Nie odsuwa się jednak od Boga, szuka z Nim kontaktu, zapowiada, że będzie otwarcie i odważnie wygłaszać swoje opinie, a nawet grzeszyc pychą.
Chce przygotowac się na przyjęcie Boga, otworzyc się na innych, opuścic swoje duchowe więzienie, przezyć moment mistycznego spotkania ze Stwórcą i odkryć Go.
Wierzy, że tak się stanie. Po chwili jednak traci te pewność. Boi się, że ulegnie sugestii innych i im zawierzy.
Jest słaby i podatny na wpływy zwłaszcza ś.p. brata Joka.
Nie dopowiada swoich mysli, urywa je, widać,że jest wewnętrznie rozbity.

Nie wyobraża sobie życia bez Boga, potrzebuje Jego kierownictwa.
Nie rozumie sam siebie.
Gdy tylko przekona się o Jego istnieniu, zapewnia, że odda Mu cześć.

Widać, że jest człowiekiem smutnym, poszukującym i pełnym rozterek. Dystansuje się do ludzi . Siebie przeciwstawia Bogu. Dostrzega swoja nicośc, małośc, słabośc, grzesznośc i smiertelnośc, a boska wielkośc, wiecznośc, ale i obcośc. Chce się odnależć w świecie, poczuc się człowiekiem, nie wsza, być kims lepszym i spokojniejszym. Doświadcza wielkiej samotności. Przezywa dramat zyciowy i swiatopoglądowy. Nie potrafi uwierzyc w Boga. Za bardzo racjonalizuje świat, w czym przypomina Raskolnikowa. Jak biblijny Tomasz musi Go zobaczyc i dotknąć, zeby przekonac się o Jego istnieniu. Slowom, nawet bliskich, nie dowierza. .Jest skrajnym indywidualista. Jak typowy romantyk- egotyk nieustannie akcentuje swoje „ja”. Siebie stawia w centrum. Wygłasza bardzo osobiste refleksje. Rozmawia z Bogiem zbyt zuchwale, smialo. Deklaruje ateizm, ale pragnie wiary, by wydobyć się z rozpaczy. Wpada w rózne skrajne stany emocjonalne. Mówi niezwykle ekspresywnie, sprawia wrażenie osoby wrażliwej, uczuciowej, bardzo kruchej i słabej wewnetrznie. W swojej wypowiedzi siega do znanych motywów biblijnych, posługuje się toposem białego babiego lata, który modyfikuje, by wypowiedziec sie o krótkości, ulotności i kruchości zycia ludzkiego, w ktorym trudno sie porozumieć, znaleźć wspólny język z ludźmi i porozumienie z Bogiem.


to tak pokrotce, trzeba by zwrocic tez uwage na metaforyke i uklad tresci, ale to już inna bajka <shiza>
 

Weedart

Well-known member
Rejestracja
Sty 21, 2009
Postów
976
Buchów
0
A mieliście kiedyś w szkole interpretacje tekstów Kalibra?
Ciekawe jakby to te magisterki i psorki (profesorki jakby kto nie wiedział) rozkminiały te teksty.... Pewnie bym dostawał piąteczki na takich lekcjach hehehehe....

I tak propos Kalibra.
Boli mnie, że teraz poziom Ha I Pe Ha O Pe jest tak niski i skretyniały.
A duża liczba tych hiphopolo-boy'ów nawet nie zna ich twórczości :zjarany:
 

Bluntdalf

Member
Rejestracja
Paź 21, 2009
Postów
17
Buchów
0
A ilu z tych twoich artystów tworzyło taka muze jak kaliber?
ilu zaplanowalo swoja smierc, szyfrujac to w piosence?

Moga miec blackmaskingi, tworzyc psycho-rap ale i tak NIC NIGDY nie przebije kalibra. Elo
skoro tak twierdzisz to nie slyszales chyba bacmaskingu w kawalkac 2packa on zrobil dokladnie to samo tzn jak sie puszcza jego wybrane kawalki od tylu to nawija o swojej smierci na jutubie<LOL> jest tego pelno pzdr :spalony:
 

Kumpel

Active member
Rejestracja
Mar 28, 2012
Postów
43
Buchów
0
Sorry za ponad dwu letni odkop, ale po co zakładać nowy temat? :) Interesuje mnie za to o czym jest numer kalibra z płyty "W 63 Minuty Dookoła Świata": Może tak, może nie.
Ma ktoś jakieś przypuszczenia co do tego? Bo ja zupełnie nie :p Daje tekst jakby co i link do filmu na youtube: http://http://www.youtube.com/watch?v=Djy95CIhMGc

TEKST:
A może tak, a może nie?,
Może za trzy minuty lub za dwie?
Zaczyna się przedstawienie,
Co będzie na arenie? Ja nie wiem!,
Nie jestem pewien właśnie tego,
Ja czekam jak Wzgorze-Ya-Pa 3,
Kręcę, jak banda krętaczy
I może już widzę inaczej?,
A może nie, bo kto to wie, kto powie i wytłumaczy mi?,
Może A, a może, B?, Może Do, a może, Re?,
A może, nie daj Boże z Magikiem się dziś złożę,
DAB nam pomoże i znowu się położę?,
Trochę Hm, Ha,
Wszystko gra,
To moja dziedzina,
Więc ja zaczynam,
Raz, dwa, a może trzy, cztery?
FEEL-X gramofony ma, a może adaptery,
Nie jeden może kity pcha?,
Ale ja jestem szczery,
Wielu dla pieniędzy gra, a może dla kariery?,
A może kur.., piz.., a może do cholery?,
A może jestem Joka Brat i mam na to papiery?,
A może nie, a może tak, a może tak i nie?,
Bo kto to wie, kto powie i wytłumaczy mi?

A może tak, a może nie?,
A może tak, a może tak, a może nie? Kto to wie? X4
Ależ Ada, tak nie wypada!
A tak wpada, Ada do szuflady masowej zagłady
King Size dla każdego, polokokta spod lady,
I pierdolić układy, na które nie ma rady,
Lód nie za mocny tylko owocowy,
Choć lubię takowy, bo jest smaczny i zdrowy,
Syzyfowa robota, Don Kichota to głupota,
Nawet, gdy z myszka i gra despota w roli kota,
To boli cóż, jeśli nie trzymasz kontroli,
Musisz to pierd...., leku krzta z bólu goi,
Alfą i Omegą zagapiony w swoje ego,
Posłuchaj tego, bo to z życia codziennego,
Racje twojej racji, które łykam na kolacje,
Choć jest ciężkostrawna,
To sram nią od dawna,
Bo mam swoją, która jest moja ostoja,
Nie słuchają, ci, którzy prawdy się boja,
Bo punkt widzenia, leży na wprost siedzenia,
Gdy siedzieć chcesz,
Wyżej to z góry oceniasz,
A może tak, a może nie,
A może jak, a kto to wie?,
Może Jerzy Owsiak nie ja to chce?

A może tak, a może nie?,
A może tak, a może tak, a może nie? X3
A może yhy?, A może y-y?, A może hmm? -a kto to wie?

Panie korsarzu,
Nie atakuj już mojego stażu,
By zarzut na kolarzu,
Że zwycięża wyścig z parzu,
Żur w kałamarzu, zwiększa popyt od podaży
Złota płyta, znika w czeluściach bagażu,
O la Boga, nie wiem czy mundurek?, czy tez toga?
Może pracy płaca?, A może zapomoga?,
Może koka w nocha? lub kątomierz w kącik oka?,
Ja nie wiem nie jestem pewien, jestem leniem,
Popadam czasem w zapomnienie lub odrętwienie,
I składam rymy z rzadka,
Jak sraczka mego dziadka,
A może czekoladka?, A może cukiereczek?,
Może wolę budyń, a może kisieleczek?,
Zobacz moje ręce są w chodniku odciśnięte,
Może to nie szkodzi?, Może powiesz, ze to snobizm?,
A może słucham ciebie?,
A może mnie to jeb..?,
Może koty, dziś przyniosą jointy? -oby,
Jakoby HIP-HOP owy kic,
To nie pic.
Nie chce mi się, mi się, nie chce, nie chce mi się nic!

A może tak, a może nie?,
A może tak, a może tak, a może nie? X3

Teraz znów mówię, panie, panie realizatorze
Proszę wyłączyć to mi pomoże ha-ha,

Dobra dAb wyskakuj słucham

Pozdro
 

DMTLSD

New member
Rejestracja
Cze 1, 2012
Postów
1
Buchów
0
widzę że nikt jeszcze nie rozkminił FILMU :D w sumie trudno by na forum o marihuanie rozkminić utwór który NIE jest o marihuanie...ja nie słucham hip-hopu, słucham rocka psychodelicznego, jednak kaliber 44 to najwiekszy zespol w historii polskiego hh i zawsze chetnie go poslucham...dzisiaj sluchalem filmu i mam jego interpretacje - mysle ze jest w 100% słuszna, tyle jest do tego nawiązań...ludzie myśleli że to może jest o marihuanie, wątpie, jak ktoś miał takie jazdy po zielsku to polecam wariatkowo, mówili że jest o LSD - już bardziej możliwe, niby "budowla z tektury" no jakieś nawiązania do LSD są, jednak myślę że kawałek jako całość opowiada o DMT...po pierwsze nazwa "FILM" - faza po DMT jest jak oglądanie filmu, raczej nie masz wpływu na to co zobaczysz, leżysz i oglądasz, sama długość utworu nawet odpowiada mniej więcej długości peaku na DMT ;D a teraz tekst :
Kaliber 44- Film

JOKA:
JA zaczynam!------------------------wejście fazy
Tak oto moja kabina, ------częste wrażenie po DMT - statek kosmiczny
Tu się wchodzi, naciska, ---kolejne - panel kontrolny wszechświata
Ogląda się z bliska, ----------chyba jasne
Dziś wszystko co daleko i blisko, ------na dmt widzisz wszystko
JOKA, foka, sroka, OK. - NIE WAŻNE! ----sam nie wie już czym jest
Każdy tu ma jazdę niech zgadnę!, -------chyba nie trzeba tłumaczyć
Ktoś tu jest MAGIEM, naprawdę? --nawiązanie pewno do magika, ale też do magicznej mocy DMT----------
Dalej po lewej ręce, cudów więcej, -----mocne haluny ;d
Prędzej zaraz się zakręcę, ---wrażenie "nie wiem co się dzieje"
Pędzę tam teraz, -------------dobra bd już tłumaczyć tylko najważniejsze nawiązania-------
Każdy z was może już wybierać,
Kto nie chce zwiedzać, proszę czekać,
Polegać na mnie warto, proszę bardzo,
Za mną tu się wchodzi, porusza,
Cisza, dusza się śmieje, --------ja uważam że DMT to ludzka dusza, Joka mógł uważać podobnie------------
JOKA, kwoka, foka, oka - NIE WAŻNE,
Każdy tu ma jazdę,
Ja zawsze razem z moim pojazdem,
Ja wiem, że Lem, Lem jest fantastą,
Pisze, że przybysze są zieloni, ------wiekszość ludzi po DMT widzi istoty pozaziemskie-------------
Jak ciasto kiwi,
Dla mnie obrzydliwi,
Zbyt wyraźnie hałaśliwi,
Widzę ich zbyt jasno i ciasno, ------klarowność fazy DMT
Kiedy będę chciał zgasną!,
To moja kabina. To moja machina, To moja dziedzina, ----władza, DMT, ona sam wie że jest DMT........
Zaczynaj!!!

MAGIK:
O to ma wycieczka,
Do wewnątrz pudełeczka,
Zagłębiam się w struktury,
Budowli z tektury,
Wtem, kontemplacji mej procesy,
Zakłócają zewnętrzne ekscesy pojazdem, -----znów UFO
Który zawraca koło głowy,
Jego kolorowy, to mój głowy,
A głowy mój to, kolorowy jego głowy,
Koło zawraca, Stój!, daj spokój,
Myślenia toku nie prowokuj,
Jeden moment, długa chwila,
Coś mnie tu gila i łaskocze!,
O to ma wycieczka, do wesołego miasteczka,
Za rogiem, czeka na mnie śmiechu beczka,
Ha, Ha ciasteczka,
Są tu tak dobre, jak nigdzie indziej,
A na miejscu pudełeczka,
Wtem z impetem unosi, porywa,
Diabelski młyn, co przede mną odkrywa,
Obrazy czy dźwięki, kontrastu razy do potęgi,
Szósty zmysł działa dla umysłu i ciała, -----szósty zmysł, trzecie oko, szyszynka w której wytwarzane jest DMT------
To boskie Olimpu rozkosze, -------nawiązanie do boskości DMT
Łakoci, łaknę i proszę,
Gdy brak mi, tak bywa,
Wtem z impetem w dół, porywa,
Diabelski młyn, co wszystko odkrywa,
Oto ma wycieczka,
Gdzie wypełnia się karteczka,
Jestem za, w dniu narodzin człowieczka, -----DMT jest z nami od 49dnia płodu, trochę się pomylił z tymi narodzinami----------
Według Johna Locke'a, znów pryska powłoka,
A na miejscu wesołego miasteczka,
Stoją otworem podwoje,
Gdzie czytelników roje,
Troje przekroje,
Ich badam,
Nieujarzmioną mocą, poznania władam, --------100% mózgu, wszechwiedza, czyli stan DMT........
EUREKA unosi się kolejna powieka
Co ciąży to krąży C.Z.K.,
Bo za późno zobaczy to co widzę ja,
Oto ma wycieczka, do końcóweczki kawałeczka,
O miejscu które będę Mekką cztery,
Cztery kolebką to nie bajeczka,
Bowiem istnieje kraina,
Gdzie wszystko jest NAJ, -------kraina DMT, kraina życia po życiu
Więc zaczynaj!!!.

DAB:
Ach, widzę złoty brzegu piach,
I mijając kiści liści,
Zapuszczam się do iści,
Tajemnego świata,
Mam ze sobą swego brata,---na DMT, pomimo że fizycznie śpisz, możesz podróżować z innymi---------
W liczbie dwa plus jeden,
Jestem pewien, że go znacie.
Kto jest wróg, a kto przyjaciel?
Nie posiądzie, na tym lądzie
Takiej wiedzy bo nie znane kategorie to,
Więc otwieram kolekcję,
Poproszę o projekcję,
Czujcie się jak w domu,
Komu dzinu?, Komu dymu?
Kiedy czas nastanie,
Usłyszę pukanie, ----------zbiliżamy się do końca fazy
W bani i przypłynie w minie,
Ukojenie w moim filmie (a to co?, jak to?),
Przecież było to tak dawno,ten świat, --------
Który, otaczał mnie bańką, kolorowanką, -----zakrzywienie czasoprzestrzeni na DMT
Widzę to wyraźnie, trójkąt prawdy mówi START!, ---no i jedno z mocniejszych nawiązań - trójkąt prawdy - trójkąt z okiem w środku - symbol boga i jednocześnie symbol DMT---------------
Jego jazda gaśnie, nie na zawsze, ---faza schodzi, nie na zawsze, bo DMT jest z człowiekiem zawsze, w tym życiu i w każdym następnym
Potem, wzlotem, błędem, zapędem, psim swędem,
Przez szufladę pełną Marii, --------no i już marihuana, zeszło DMT, można jarać :D -----------
Rapowe katharsis, oczyszczona strona, ----czuje się oczyyszczony, jak każdy po DMT.....
Barwy tej kameleona,
Coraz dalej, stale i wspaniale,
Usłyszałem swoje żale, -----rozmawiał ze sobą, każdy rozmawia ze sobą po wzięciu DMT-------
Ale, chyba BYŁO WARTO !!!,
Więc lepiej spal to,
Taśma się kręci,
Słyszę nasze chęci w pamięci,
Wierci dziurki, od tej rurki.
Krach, gdzie jest złoty, a gdzie piach,
Jedna teraz odpowiedź jest w sześciu literach,
Po bajerach,
Ciąży, krąży igła wokół rowka,
Aż skład się wreszcie namyśli,

To: HIP myślnik HOP kropka. -------------uzyskuje odpowiedź na pytanie co chce robić w życiu, swoje powołanie

jak ktoś chce się więcej dowiedzieć o DMT, polecam książkę "DMT - Molekuła duszy", ja jej nie czytałem, ale słyszałem że gość dochodzi i udowadnia w niej to do czego sam doszedłem po psychodelikach...pozdrawiam
 

delete

Guest
widzę że nikt jeszcze nie rozkminił FILMU :D w sumie trudno by na forum o marihuanie rozkminić utwór który NIE jest o marihuanie...ja nie słucham hip-hopu, słucham rocka psychodelicznego, jednak kaliber 44 to najwiekszy zespol w historii polskiego hh i zawsze chetnie go poslucham...dzisiaj sluchalem filmu i mam jego interpretacje - mysle ze jest w 100% słuszna, tyle jest do tego nawiązań...ludzie myśleli że to może jest o marihuanie, wątpie, jak ktoś miał takie jazdy po zielsku to polecam wariatkowo, mówili że jest o LSD - już bardziej możliwe, niby "budowla z tektury" no jakieś nawiązania do LSD są, jednak myślę że kawałek jako całość opowiada o DMT...po pierwsze nazwa "FILM" - faza po DMT jest jak oglądanie filmu, raczej nie masz wpływu na to co zobaczysz, leżysz i oglądasz, sama długość utworu nawet odpowiada mniej więcej długości peaku na DMT ;D a teraz tekst :
Kaliber 44- Film

JOKA:
JA zaczynam!------------------------wejście fazy
Tak oto moja kabina, ------częste wrażenie po DMT - statek kosmiczny
Tu się wchodzi, naciska, ---kolejne - panel kontrolny wszechświata
Ogląda się z bliska, ----------chyba jasne
Dziś wszystko co daleko i blisko, ------na dmt widzisz wszystko
JOKA, foka, sroka, OK. - NIE WAŻNE! ----sam nie wie już czym jest
Każdy tu ma jazdę niech zgadnę!, -------chyba nie trzeba tłumaczyć
Ktoś tu jest MAGIEM, naprawdę? --nawiązanie pewno do magika, ale też do magicznej mocy DMT----------
Dalej po lewej ręce, cudów więcej, -----mocne haluny ;d
Prędzej zaraz się zakręcę, ---wrażenie "nie wiem co się dzieje"
Pędzę tam teraz, -------------dobra bd już tłumaczyć tylko najważniejsze nawiązania-------
Każdy z was może już wybierać,
Kto nie chce zwiedzać, proszę czekać,
Polegać na mnie warto, proszę bardzo,
Za mną tu się wchodzi, porusza,
Cisza, dusza się śmieje, --------ja uważam że DMT to ludzka dusza, Joka mógł uważać podobnie------------
JOKA, kwoka, foka, oka - NIE WAŻNE,
Każdy tu ma jazdę,
Ja zawsze razem z moim pojazdem,
Ja wiem, że Lem, Lem jest fantastą,
Pisze, że przybysze są zieloni, ------wiekszość ludzi po DMT widzi istoty pozaziemskie-------------
Jak ciasto kiwi,
Dla mnie obrzydliwi,
Zbyt wyraźnie hałaśliwi,
Widzę ich zbyt jasno i ciasno, ------klarowność fazy DMT
Kiedy będę chciał zgasną!,
To moja kabina. To moja machina, To moja dziedzina, ----władza, DMT, ona sam wie że jest DMT........
Zaczynaj!!!

MAGIK:
O to ma wycieczka,
Do wewnątrz pudełeczka,
Zagłębiam się w struktury,
Budowli z tektury,
Wtem, kontemplacji mej procesy,
Zakłócają zewnętrzne ekscesy pojazdem, -----znów UFO
Który zawraca koło głowy,
Jego kolorowy, to mój głowy,
A głowy mój to, kolorowy jego głowy,
Koło zawraca, Stój!, daj spokój,
Myślenia toku nie prowokuj,
Jeden moment, długa chwila,
Coś mnie tu gila i łaskocze!,
O to ma wycieczka, do wesołego miasteczka,
Za rogiem, czeka na mnie śmiechu beczka,
Ha, Ha ciasteczka,
Są tu tak dobre, jak nigdzie indziej,
A na miejscu pudełeczka,
Wtem z impetem unosi, porywa,
Diabelski młyn, co przede mną odkrywa,
Obrazy czy dźwięki, kontrastu razy do potęgi,
Szósty zmysł działa dla umysłu i ciała, -----szósty zmysł, trzecie oko, szyszynka w której wytwarzane jest DMT------
To boskie Olimpu rozkosze, -------nawiązanie do boskości DMT
Łakoci, łaknę i proszę,
Gdy brak mi, tak bywa,
Wtem z impetem w dół, porywa,
Diabelski młyn, co wszystko odkrywa,
Oto ma wycieczka,
Gdzie wypełnia się karteczka,
Jestem za, w dniu narodzin człowieczka, -----DMT jest z nami od 49dnia płodu, trochę się pomylił z tymi narodzinami----------
Według Johna Locke'a, znów pryska powłoka,
A na miejscu wesołego miasteczka,
Stoją otworem podwoje,
Gdzie czytelników roje,
Troje przekroje,
Ich badam,
Nieujarzmioną mocą, poznania władam, --------100% mózgu, wszechwiedza, czyli stan DMT........
EUREKA unosi się kolejna powieka
Co ciąży to krąży C.Z.K.,
Bo za późno zobaczy to co widzę ja,
Oto ma wycieczka, do końcóweczki kawałeczka,
O miejscu które będę Mekką cztery,
Cztery kolebką to nie bajeczka,
Bowiem istnieje kraina,
Gdzie wszystko jest NAJ, -------kraina DMT, kraina życia po życiu
Więc zaczynaj!!!.

DAB:
Ach, widzę złoty brzegu piach,
I mijając kiści liści,
Zapuszczam się do iści,
Tajemnego świata,
Mam ze sobą swego brata,---na DMT, pomimo że fizycznie śpisz, możesz podróżować z innymi---------
W liczbie dwa plus jeden,
Jestem pewien, że go znacie.
Kto jest wróg, a kto przyjaciel?
Nie posiądzie, na tym lądzie
Takiej wiedzy bo nie znane kategorie to,
Więc otwieram kolekcję,
Poproszę o projekcję,
Czujcie się jak w domu,
Komu dzinu?, Komu dymu?
Kiedy czas nastanie,
Usłyszę pukanie, ----------zbiliżamy się do końca fazy
W bani i przypłynie w minie,
Ukojenie w moim filmie (a to co?, jak to?),
Przecież było to tak dawno,ten świat, --------
Który, otaczał mnie bańką, kolorowanką, -----zakrzywienie czasoprzestrzeni na DMT
Widzę to wyraźnie, trójkąt prawdy mówi START!, ---no i jedno z mocniejszych nawiązań - trójkąt prawdy - trójkąt z okiem w środku - symbol boga i jednocześnie symbol DMT---------------
Jego jazda gaśnie, nie na zawsze, ---faza schodzi, nie na zawsze, bo DMT jest z człowiekiem zawsze, w tym życiu i w każdym następnym
Potem, wzlotem, błędem, zapędem, psim swędem,
Przez szufladę pełną Marii, --------no i już marihuana, zeszło DMT, można jarać :D -----------
Rapowe katharsis, oczyszczona strona, ----czuje się oczyyszczony, jak każdy po DMT.....
Barwy tej kameleona,
Coraz dalej, stale i wspaniale,
Usłyszałem swoje żale, -----rozmawiał ze sobą, każdy rozmawia ze sobą po wzięciu DMT-------
Ale, chyba BYŁO WARTO !!!,
Więc lepiej spal to,
Taśma się kręci,
Słyszę nasze chęci w pamięci,
Wierci dziurki, od tej rurki.
Krach, gdzie jest złoty, a gdzie piach,
Jedna teraz odpowiedź jest w sześciu literach,
Po bajerach,
Ciąży, krąży igła wokół rowka,
Aż skład się wreszcie namyśli,

To: HIP myślnik HOP kropka. -------------uzyskuje odpowiedź na pytanie co chce robić w życiu, swoje powołanie

jak ktoś chce się więcej dowiedzieć o DMT, polecam książkę "DMT - Molekuła duszy", ja jej nie czytałem, ale słyszałem że gość dochodzi i udowadnia w niej to do czego sam doszedłem po psychodelikach...pozdrawiam



ja polecam zejść na ziemię
jest jeden taki kawałek w back maskingu czy jak to się zwie masz opisane położenie spota z dokładnością do jednego drzewa. ale wam nei powiem co do za kawałek szuakjcie może odkryjecie.
ps. do dziś tam rośnie od chuja jarania Fx:harvest:

pozdrawiam odyn, bóg wojny i rozpiździaju
 

Góra Dół