Rośliny psychoaktywne występujące w Polsce

Chaplin

Well-known member
Przewijało się gdzieś na forum.Szukaj info o smoczej skórze...

Siemanko, słuchaj ta wyszukiwarka forumowa przekierowuje mnie głównie do tego tematu gdy używam fraz wyszukiwania 'smocza skóra' albo do tematu flora i fauna (sklep)
wydaje mi się że pytanie znalazło się pod odpowiednim wątkiem dlatego zamiast błądzić po czeluściach zapytałem pod tematem. możesz odpowiedzieć na chociaż część z moich pytań lub pokierować odpowiednim linkiem ?
byłoby naprawdę super :)
 

Rivi1

Well-known member
Oglądałem właśnie film z tego tematu, o typku co szamał magicznego grzybka, czyli muchomora czerwonego. Popełnił DUŻY błąd, tych grzybów nie można jeść surowych !! Wtedy jeszcze są trujące, dobra może nie śmiertelnie ale po co się zatruć.., zależy od ilości zjedzonych grzybków oczywiście... najpierw trzeba je wysuszyć, z tego co pamiętam 2 tygodnie co najmniej na słońcu, potem można szamać suche kapelusze. Dawkowanie od 1 całego kapelusza do 12 (najwięksi hardcorowcy). Ciekawostka, że muskaryna (chyba nie pomyliłem muscymol muskaryna jedna trująca druga halucynogenna) przechodzi przez człowieka w stanie nie przetworzonym z moczem, kiedyś pito mocz po fazie i znowu się odurzano i tak nawet kilkukrotnie nie marnując surowca... ;) dla nas śmieszne, ale tak właśnie robiono.
Nigdy nie używałem muchomora, ale ciekawa sprawa, nie powiem że nie :)
 

Chaplin

Well-known member
Oglądałem właśnie film z tego tematu, o typku co szamał magicznego grzybka, czyli muchomora czerwonego. Popełnił DUŻY błąd, tych grzybów nie można jeść surowych !! Wtedy jeszcze są trujące, dobra może nie śmiertelnie ale po co się zatruć.., zależy od ilości zjedzonych grzybków oczywiście... najpierw trzeba je wysuszyć, z tego co pamiętam 2 tygodnie co najmniej na słońcu, potem można szamać suche kapelusze. Dawkowanie od 1 całego kapelusza do 12 (najwięksi hardcorowcy). Ciekawostka, że muskaryna (chyba nie pomyliłem muscymol muskaryna jedna trująca druga halucynogenna) przechodzi przez człowieka w stanie nie przetworzonym z moczem, kiedyś pito mocz po fazie i znowu się odurzano i tak nawet kilkukrotnie nie marnując surowca... ;) dla nas śmieszne, ale tak właśnie robiono.
Nigdy nie używałem muchomora, ale ciekawa sprawa, nie powiem że nie :)

wielkie dzięki :]
jasne że mowa o grzybach już wysuszonych, pewnie nazbierałbym i po wysuszeniu zmielił bo jakoś nie widzi mi się upychania kilku kapeluszy w słoikach jak zmieszczą się wszystkie w jednym małym :]
myślisz że dla takiego amatora jak ja (nigdy nie próbowałem grzybów ani żadnych substancji halucynogennych) zjedzenie 2 kapeluszy będzie już dawało kopa ?
i jaka jest różnica między tripem z muchomora a tripem z typowego halucynogenniaka zawierającego psylocybinę ?
no i najważniejsze: ile czasu trwa jazda ?
dziękuję za pomoc tak swoją drogą :]
 

Lord of Old School

Guest
Ten ziomek jest jeszcze lepszy od sokratesa
XD

---------- Post Zaktualizowany 10:35 ---------- Data pierwszego postu 10:30 ----------

@Chaplin tutaj masz po 40 psyfkach :D a wyżej w filmiku po muchomorze ....
A tu jeszcze wychaczyłem laske po amanicie w miare normalną :D

A tak swoją drogą ,psyfki jadłem i źle nie było ,ale ciekawe jak by smakował mix muchomor suszony + psyfki ,10 lat temu bym spróbował ale teraz moja psycha mogłaby tego nie wytrzymać,ale jak by ktoś robił a być już zrobił taki mix,to poprosze o dodanie tr,byłbym wdzięczny.
 
Ostatnia edycja:

Grindenwald

Member
Mam wrażenie że Dyzma się przyczepia nie wiadomo o co, przeciez w tym dziale mało tematów, a temat ciekawy i nieprzerobiony.
Surowy muchomor trujący nie jest, co najwyżej szkodliwy, organizm stara się go pozbyć - jedną lub drugą stroną. Ale demonizowanie w szkołach muchomora musi być, bo jego podobny brat jest już szkodliwy bardziej.
 

Dyzma

Trza odpalać indora.
[MENTION=93885]Grindenwald[/MENTION] gratuluje...ożywiłeś trupa.Ośmioletni jednopostowiec,a pod nim dyskusja.


Pokaż palcem bo nie widzę gdzie się Ciebie czepiłem.
[MENTION=78723]Eustachy[/MENTION] o co ci chodzi?Zaczepki szukasz?To akurat nie był sarkazm-więc uważnie dobieraj słowa bo wyczuwam już ferment który siejesz...
Akurat do tego człowieka nie mam żadnych zastrzeżeń.
Dałeś mu bucha chociaż?
Idź coś posadź...
No pokaż bo coś mi chyba umyka-gdzie się ciebie czepiam...


Chcesz czy nie własnym zachowaniem prowokujesz-a tego nie tolerujemy,bo to porządne forum więc zważ na to co piszesz.
 

Dyzma

Trza odpalać indora.
[MENTION=93885]Grindenwald[/MENTION] Wiem co to oznacza stwierdzenie "negatywny wydźwięk".a wiesz co oznacza trzecia czerwona kartka dla użytkownika-jak nie to poczytaj regulamin,a tymczasem zauważ,że masz już 2.
 

Buzz Astral

The Space Ranger
Ciekawe jakby tą kocimiętkę zwaporyzować... Albo chmiel... Trzeba o tym pomyśleć. Ciekawy temat odkopany.

Jak jesteś takim eksperymentatorem to poleć z grubej rury i zwapuj sobie konwalię albo bieluń jakiś chociaż.
Chmiel i kocimiętka to popierdółki, a Ty ewidentnie szukasz mocnych wrażeń.
 

holii

Well-known member
Mój znajomy się rozjebał mocno po bieluniu. Zgarowal w huj . Kiedyś gościu pełny życia i wgl a dzisiaj chodzi z mamusia za rękę po mieście . Masakra
 

Żul

Aunt of Farouk
Członek ekipy
Moderator
Mój znajomy się rozjebał mocno po bieluniu. Zgarowal w huj . Kiedyś gościu pełny życia i wgl a dzisiaj chodzi z mamusia za rękę po mieście . Masakra

Słaba psychika, za małolata zjadłem szyszkę, trzy dni dziwnej fazy, ale jakoś jeszcze egzystuję. :dancee:
 

GanjaChangeMyMind

JourneymaN Fiend
Kilka lat temu robiłem z gościem co szamał sporo suszonych czerwonych muchomorów, gość chodził zacieszony wiecznie jak małe dziecko... Jedno razowy trip mógłbybyc ciekawy, ale dłuższa zabawa to wilczy bilet do psychiatryka...
 

holii

Well-known member
No ja w zeszłym roku chciałem spróbować ale jakoś nie wyszło. W tym roku zrobię zapasy i zobaczę co to będzie. Kiedyś jakiś gość wrzucał badania po codziennym stosowaniu amanity i żadnych zmian nie było w organizmie nawet wątroba nie odczuła. Wszystko jest dla ludzi ale z glowa.
 

Saul

Well-known member
A ja kiedyś na grzybobraniu się ciekawiłem dlaczego wszędzie jest pełno nóżek od muchomorów bez kapeluszy:D. Może w tym roku zrobię podejście do amanity.
 

Danger131

Well-known member
Amanita dobrze przygotowana nie jest trująca. Na ten temat jest już sporo badań. Surowa też krzywdy nie zrobi jednak proces suszenia zamienia jakiś tam kwas w muscymol *czy jakoś tak. Nie pamiętam dokładnie tych nazw....; Ciężko też ją przedawkować. Jest również kilka większych grup zrzeszających praktyków- między innymi na fejsie. Sam miałem okazję próbować mniejszej ilości bo więcej nie miałem i nie odczuwam żadnych skutków ubocznych. Temat Amanity jest ciekawy i sporo można wyszukać w internecie.
ps. w tym roku już zaczynają się pojawiać w lasach ;)
 

Góra Dół