Psylocybinowa przygoda- Cubensis B+

GardenicPower

Well-known member
Witka


Pan psuja popsuł to trzeba wrzucać jeszcze raz:ele:


Niestety nie pamiętam za bardzo dat, co i kiedy robiłem, dlatego wrzucę wszystkie dotychczasowe foty zbiorczo.


Printy dostałem od [MENTION=76521]Total Kozak[/MENTION] , bardzo dziekuje :tiphat:




Substratem jest brązowy ryż
3 słoiki zostały zaszczepione pompka po chyba 12 godzinach nawadniania.


Wszelkie operacje przeprowadzałem w takiej oto szafce uprzednio wypsikanej w jakiejś pojebanej ilości polipropylenem, zresztą jak wszystko co mogłoby być nośnikiem syfu.






grzyb2.jpg



Słoiki trafiły do takiego domowej roboty inkubatora z pudelka po butach. W środku wyłożony folia alu, jedynie od strony, która przylega do kaloryfera jej nie było aby zaciągał trochę ciepła. Od góry wbity termometr dla jako takiej kontroli temperatury


IMG_20210103_154625.jpg







cos tam powoli przerasta


IMG_20210103_154729.jpg

IMG_20210109_180312.jpg

IMG_20210114_180646.jpg

IMG_20210114_180700.jpg

IMG_20210114_180709.jpg

IMG_20210114_180716.jpg

IMG_20210114_180738.jpg





z 3 słoików 1 niestety nie wyszedł. Z reszty zrobilem 2 tacki.


Wymieszane 1:1 w przelanym wrzątkiem wermem. na zagranicznych forach wyczytałem, ze jest on na tyle jałowy, ze nie ma potrzeby tego sterylizować.


Okrywa z przepisu. 10 czesci torfu, 5 wermu, 2 dolomitu. Poszla na grubosc cos koło 1.5-2cm


IMG_20210212_172710.jpg







1 tacka


IMG_20210212_172752.jpg

IMG_20210212_172821.jpg

IMG_20210212_172811.jpg





2 tacka, mniej skolonizowana, glownie z boku cos tam sie wychyla


IMG_20210212_172933.jpg

IMG_20210212_172944.jpg



Całosc siedzi sobie w pudle wyłozonym perlintem, uprzednio zalany woda z woda utleniona.




IMG_20210212_173058.jpg







Wczoraj machnalem 2 sloiki meduzy, moze sobie pyknie:)


IMG_20210212_173254.jpg





i na koniec znalazłem słoiczek od okrywy, do którego zgarnąłem na koniec robienia tacek reszty z szafki, bardziej traktowałem to jako śmietnik ale finalnie odstawiłem słoik na szafkę i zapomniałem go wyrzucić xD
O dziwo mimo, ze początkowo wyglądało to jak sama ziemia i werm to coś tam zaczęło rosnąc. Był cały już biały na dole ale pomachałem nim żeby resztki okrywy, które były w słoiku przykryły grzybnie. Ciekawe czy coś z tego wyrośnie




Piona!:)


IMG_20210212_173259.jpg
 

Nighel

Well-known member
Mordeczko z tej tacki już nic nie bedzie :(
IMG_20210212_172944.jpg


Widać pajęczyny z czarnymi kulkami, to na bank zakażenie, odseparuj na szybkości te tacki, albo wyjeb tą ze zdjęcia czym prędzej, bardzo mi przykro :(
Powąchaj ją na bank ma nieprzyjemny zapach, zdrowa tacka powinna pachnieć runem leśnym, nic straconego, kolejny raz na pewno pójdzie wszystko, pamiętaj o sterylności, pooozdrooo !

edit

Na tej tacce juz też widać zalążek :((
IMG_20210212_172821.jpg
 

BZK

Konopny Świr.
:tiphat: yo!

Na zagranicznych forach bzdury pisali.. Przelany wrzątkiem werm jest ok do warstwy absorbującej wodę i trzymającej wilgoć na spodzie boxa. Do metody REZ, czyli tej właśnie z mieszaniem substrat-werm 1:1 przed okryciem jednak pasuje puścić w szybkim wermikulit chociaż te pół godzinki. Bankowo to jest przyczyną.
 

Rolnik_Małorolny

Well-known member
Nawet mnie nie denerwuj xD
To ja odpierdalam jakieś szopki z rękawiczkach, maskach, wypsikawszy z pól litra isopropylenu, a tutaj jakieś zakażenie. Nosz kur..
Eh idę szukać szklanek..

Siema,
możesz odseparować tackę i obserwować. Ktoś kiedyś walczył z pajęczynówką na tacce psikając zakażone miejsce wodą utlenioną lub etylowym alko. Ja dziś wyjąłem z inkubatora zaszczepione słoiki to połowa poszła w kosz...a tak ładnie żarło i zdechło...

---------- Post Zaktualizowany 20:31 ---------- Data pierwszego postu 20:30 ----------

:tiphat: yo!

Na zagranicznych forach bzdury pisali.. Przelany wrzątkiem werm jest ok do warstwy absorbującej wodę i trzymającej wilgoć na spodzie boxa. Do metody REZ, czyli tej właśnie z mieszaniem substrat-werm 1:1 przed okryciem jednak pasuje puścić w szybkim wermikulit chociaż te pół godzinki. Bankowo to jest przyczyną.

Siema kumpel,
100% racji!!! Wermikulit do REZ'a trzeba sterylizować tyle samo czasu co okrywę.
 

GardenicPower

Well-known member
:tiphat: yo! puścić w szybkim wermikulit chociaż te pół godzinki. Bankowo to jest przyczyną.

Siema,
możesz odseparować tackę i obserwować. Ktoś kiedyś walczył z pajęczynówką na tacce psikając zakażone miejsce wodą utlenioną lub etylowym alko. .


Yo.. Woda utleniona rozcienczona czy prosto z butli? Moze lepiej spryskac cala powierzchnie? Generalnie jak mam to wywalic to wole spsikac i zobaczyc na dniach co sie wydarzy
 

GardenicPower

Well-known member
[MENTION=76761]GardenicPower[/MENTION] zaraz Ci odkopie to grow i zaktualizuje z linkiem posta.

--------------------------------
Edit
K*rwa znalazłem:sunny:

https://www.forum.haszysz.com/showthread.php?146350-Monotub-Tek-32x24x22cm-Golden-Teacher

Myślałem że nie znajdę porobiony:sunny:

Hmm tam sie niby udalo z tego co wiedze, zaraz znajde utleniona i to spryskam po prostu po calosci.

---------- Post Zaktualizowany 21:24 ---------- Data pierwszego postu 21:07 ----------

No dobra, tacki spsikane dość "obficie"..
Jesli chodzi o zapach tacki.. pachnie ziemia i lekko pieczarka. Smrodem bym tego nie nazwal w zaden sposob.
 
Przyczyną pajęczynówki prawdopodobnie był lekko za wilgotny werm lub okrywa i słaba wentylacja... Masz jakieś otwory w tym pudle ?
Te ciemne kulki o których wspomina @Nighel to zarodniki pleśni które pylą niesamowicie... u Ciebie jest już mocno rozrośnięta i grzybnia napewno wchłonęła cześć jej metabolitów które będą również obecne w owocnikach...

Wermikulit jest nieorganiczny i nic się na nim nie rozwinie... jedynie jakieś formy przetrwalnikowe z powietrza... a takie naprawdę wrzątek unicestwia... oczywiście przezorny ubezpieczony ale tu nie werm zawinił (no chyba, że leżał gdzieś w piwnicach Mordoru)
 

GardenicPower

Well-known member
Przyczyną pajęczynówki prawdopodobnie był lekko za wilgotny werm lub okrywa i słaba wentylacja... Masz jakieś otwory w tym pudle ?
Te ciemne kulki o których wspomina @Nighel to zarodniki pleśni które pylą niesamowicie... u Ciebie jest już mocno rozrośnięta i grzybnia napewno wchłonęła cześć jej metabolitów które będą również obecne w owocnikach...

Wermikulit jest nieorganiczny i nic się na nim nie rozwinie... jedynie jakieś formy przetrwalnikowe z powietrza... a takie naprawdę wrzątek unicestwia... oczywiście przezorny ubezpieczony ale tu nie werm zawinił (no chyba, że leżał gdzieś w piwnicach Mordoru)

Jesli grzyb jakikolwiek wyrosnie to bedzie widac, ze cos z nim nie tak?

Jedyne co mi przychodzi do głowy to być może trochę za wilgotny werm,
Pudełku jest lekko uchylone, z tym, ze perlit wleciał tam dopiero wczoraj. Wcześniej w pudełku były same tacki.

---------- Post Zaktualizowany 22:04 ---------- Data pierwszego postu 22:03 ----------

Wermikulit jest nieorganiczny i nic się na nim nie rozwinie... jedynie jakieś formy przetrwalnikowe z powietrza... a takie naprawdę wrzątek unicestwia...

Czyli jednak nikt z prawda sie nie minal na ktorysm tam forum. Nie pamietam nazwy, przelecial wsio co znalazlem wlacznie z redditem
 
Właśnie mogą wyglądać całkiem zdrowo... ale jedno jest pewne, że wszystkie z zewnątrz będą pokryte zarodnikami pleśni... tu nie walczysz z jakimś zaczątkiem tylko z nieźle rozwiniętą pajęczyną...

Bez dziurek trzeba wachlować tak aby wymieniać powietrze i pozbywać się CO2 z 4-5 razy lub więcej
 

GardenicPower

Well-known member
Właśnie mogą wyglądać całkiem zdrowo... ale jedno jest pewne, że wszystkie z zewnątrz będą pokryte zarodnikami pleśni... tu nie walczysz z jakimś zaczątkiem tylko z nieźle rozwiniętą pajęczyną...

Bez dziurek trzeba wachlować tak aby wymieniać powietrze i pozbywać się CO2 z 4-5 razy lub więcej

Kurde kurde, mialem nadzieje, ze wyselekcjonuje sobie najwiekszego i najfajniejszego grzyba do kultury na miodzie na nastepne tacki.
W necie pisza, ze poki pajeczyna nie jest naprawde dobrze widoczna to jeszcze mozna probowac ratowac sytuacje psikajac 3x w odstepie 12h woda utleniona. Ewentualnie moze wywalic okrywe i zobaczyc czy na substracie tez sie pojawi pajeczyna?

Edit:
Jeszcze kurde mozna wyczytac, ze w sumie to nie takie proste zeby zlapac ta plesc pajeczynowa, Eh, jak ktos ma pecha to i palec w dupie zlamie
 
No cóż... taka to zabawa... ale czasem naprawdę lepiej odpuścić niż walczyć z wiatrakami...
Jak na mnie to gotuj nowe ziarno, zaszczepiaj i czekaj na tego przystojniaka pod nóż... wszystko wymyj i zdezynfekuj... stracisz trochę czasu ale Będziesz wiedział za czym czekasz... a przynajmniej zwiększysz prawdopodobieństwo powodzenia...
Masz jakieś zarodniki aby zacząć na nowo ?
 

GardenicPower

Well-known member
No cóż... taka to zabawa... ale czasem naprawdę lepiej odpuścić niż walczyć z wiatrakami...
Jak na mnie to gotuj nowe ziarno, zaszczepiaj i czekaj na tego przystojniaka pod nóż... wszystko wymyj i zdezynfekuj... stracisz trochę czasu ale Będziesz wiedział za czym czekasz... a przynajmniej zwiększysz prawdopodobieństwo powodzenia...
Masz jakieś zarodniki aby zacząć na nowo ?

Robią się dwie meduzy, wszystko póki co wygląda tak jak powinno. Tzn biaława zawiesina unosi się gdzieś nad dnem słoika.
Nie mniej odpalę na dniach kolejny z wolnych rodników na wodzie. A słoiki poczekają na swoją kolej.
Planuje teraz machnąć ciasteczka z mielonego ryżu.


Błąd jaki zrobiłem to taki, ze nie było odpowiedniej wentylacji, złe uznałem, ze skoro grzybnia ma przerastać dalej werm i okrywę to podobnie jak w przypadku słoików mogą sobie żyć w swoim mikroklimacie. Bylem pewien, ze wentylacje zaczyna się dopiero po odsłonięciu tacek i wystawieniu na światło. Mały błąd a wszystko popsuł.


Nie mniej, tacek nie wyrzucam, w ramach eksperymentu zostawiłem je jeszcze. Po przewertowaniu internetów wpadłem na info, że cobweb rośnie tylko na okrywie, na miarę płytkiej głębokości i nieskolonizowanym substracie (u mnie substrat jest w pełni skolonizowany)

Przemawia tutaj do mnie jeszcze fakt, ze okrywa była dość wysoka (jak się później okazało) i według informacji znalezionych w sieci, pleśń ta jest na tyle agresywna, w ciągu jednego dnia, z formy wielkości bilonu, jest w stanie w zauważalny sposób pokryć cala tackę. Tutaj oczywiście tez jest kilku placków, ale praktycznie niezauważalnej gołym okiem, dopiero po wsadzeniu nosa na 10 cm zaczyna być widoczna.
Znakiem tego jest to świeża sprawa.


Okrywa została obficie spsikana woda utleniona, następnie po opływanie kilku godzin wyczyściłem tacki z okrywy zachowując przy tym oczywiście cały reżim sanitarny jak odkażenie pudelek, boxa, narzędzi rak itp itd. Po możliwie najdokładniejszym wyczyszczeniu substratu z okrywy psiknalem jeszcze na wszelki mgiełka wodo ut. na niego.

Jak mówiłem, skoro ma iść na śmietnik to, wole przetestować taki amatorski sposób walki z tym dziadostwem. A nuż się uda i dzięki temu w przyszłości, ktoś będzie mógł w podobny sposób uratować swoje tacki.

Głównym założeniem jest teraz zobaczyć, czy po kilku dniach po takim zabiegu zacznie się pojawiać na nowo pajęczynówka bezpośrednio na substracie.
 
Ps2. Muszę się przyznać, że źle zinterpretowałem Twoje zdjęcia... myślałem że tacki są wystawione do owocnikowania... czyli tak jak uważałeś było dobrze... bez wachlowania
Ja zawsze jak robię rez... mieszam skolonizowane ziarno z wermem... wrzucam do tacek... czekam aż przerośnie werm i dopiero okrywam :tiphat:

Tu aktualnie przerastające werm A++



Ps3. tez kupiłem brązowy ryż i będę mielił jutro... PF Teki w szklankach 410ml z pepco
 

GardenicPower

Well-known member
Tak sie zastanawialem ostatnio, na spod tego pudelka tez wrzucasz perlit? Zastanawialem sie pierwotnie czy tez nie zrobic jednego duzego ciastka.
 
Nie... wrzucam bezpośrednio substrat na zasadach monotuba...

Ale czytałem jak Gość dawał 5cm perlitu i wlewał 2cm wody... na to substrat
Niestety nie próbowałem :tiphat:
Jeszcze
 

GardenicPower

Well-known member
IMG_20210222_201931.jpg

IMG_20210222_202016.jpg

IMG_20210222_202044.jpg

IMG_20210222_202003.jpg


W jednym sloiku jest ładny obłoczek, w drugim duzo bardziej zbity twor na dnie plywa.
W jednym i drugim sloiku przegapilem troche farfocli z okrywy. Dopiero po sterylizacji ogarnalem, ale to chyba nie jest zaden wiekszy problem?
Sloiki maja okolo 10 czy 12 dni.

Wszystko gra? Moge, ktorys juz uzyc do zaszczepiania?
Pozwole sobie zawaloc specow
[MENTION=94047]Rolnik_Małorolny[/MENTION] [MENTION=67436]Waran z Komody[/MENTION]
 

Góra Dół