Przechowywanie MJ

Amplituda

Active member
Witam.
Nie moge znalezc informacji odnosnie przechowywania MJ wiec pisze tutaj z tym pytaniem. Posiadam lekko ponad 300g palenia ze swojej uprawy. Palenie wylacznie na wlasny uzytek, zamierzam to skonsumowac przec najblizsze 2 lata:zjarany: Czy przechowywanie MJ w woreczkach strunowych w pokojowej temeraturze nie zaszkodzi oraz nie zmniejszy jakos zawartosci THC? Prosze o jakies rady pozdrawiam :spalony:
 

PonuryŻniwiarz

Well-known member
Czołem,

w podesłanym przez kolegę hegrow linku jest faktycznie wiele, ale może nie wszystko, co Cię interesuje.

Dobrze wysuszony materiał powinno się przechowywać bez dostępu powietrza, wilgoci, światła, we względnie niskiej temperaturze. Przechowywanie w workach strunowych, nawet schowanych na dnie szafki, powoduje znaczący spadek aromatu i takie wrażenie "rozłożenia się" materiału. Wrażenie niekoniecznie słuszne, ale jest. Worki mają niską szczelność.

Nie mogę odnaleźć wątku, w którym prezentowane były wykresy spadku zawartości THC (a właściwie rozkładu THC) w czasie. Z tego, co zapamiętałem, po roku (pół) nie był szalenie istotny, przechodząc w zauważalny po 2 czy 3 latach. Nie spadnie o pół, ale spadać powoli zawsze będzie. Od kilku do kilkunastu procent całkowitej zawartości - chyba jakoś tak było. Natomiast to, co się rozłoży, rozłoży się na składniki odpowiedzialne za inny rodzaj doznań - materiał stanie się "spokojniejszy", "gładszy", "pełniejszy" w działaniu. Niektórzy tego nie lubią...

Po szczelnym zapakowaniu (opakowania próżniowe lub wielowarstwowe/kombinowane) część osób trzyma materiał w lodówce lub zakopany w ogródku...

Znakomitą większość osób satysfakcjonuje przechowywanie suszu w słoikach wekowych (z gumką). Nie zapewniają one pełnej szczelności (aromat baaardzo delikatnie się sączy), ale po spokojnym i pełnym wysuszeniu, przechowywaniu półroczny - rocznym, (rozkładzie dużej części chlorofilu) można powiedzieć, że ma się materiał z koneserskiej półki...

Takie rzeczy się dzieją na świecie. Między innymi.

X.
 

Amplituda

Active member
Dzieki wielkie za odpowiedz, rzeczywiscie po przeczytaniu na Wiki o przechowywaniu MJ niewiele sie dowiedzialem...
Jestem teraz na etapie Curringu ktory trwa juz 37 dni i po przeczytaniu "koneserskiej półki" bede ja tam trzymal przez najblizsze kilka miesiecy. Juz nie moge doczekac sie smaku i mocy po tak dlugim czasie <joint>

PS Wielkie probsy Ponury za Twoja fotorelacje i za wpisy ktore w niej umieszczales, śledzilem ją uwaznie i jestem pod wielkiem wrażeniem Twojej osoby. Chcialbym kiedys spotkac ta osobe ktora siedzi po drugiej stronie monitora :spalony:

Z fartem! JLB ! :zjarany:
 

PonuryŻniwiarz

Well-known member
Juz nie moge doczekac sie smaku i mocy po tak dlugim czasie.

Mniej więcej po 4 - 6 miesiącach, przy dobrze trymowanym materiale (nie zawsze chce nam się obcinać jak na konkurs), dym staje się gładki jak pupa niemowlęcia. To daje możliwość spokojniejszego, pełniejszego zaciągnięcia się, i pierwsze buchy są po prostu smaczne (smakowe - jak ktoś woli takie określenie). Różne nuty zapachowe się tak trochę rozdzielają, uwypuklają. Czasem jest wrażenie jakiejś fałszywej nuty - i wtedy przypominają się baśnie o braku płukania z nawozów.

Ostatnio, z okazji ostatniego jak mi się wydawało wpisu w fotorelacji, zrobiłem sobie tę przyjemność i skręciłem najpierwszą Cream Caramel. Susz leżakuje w podwójnym zamknięciu już koło 15 miesięcy, indorowe drobne kwiatki, w dużym przejęciu idealnie pozbawione nawet drobnych przytopowców i poczułem się sobą. A od gandy więcej chcieć nie wypada. Naprawdę, nie wstydziłbym się poczęstować tym największych mądrasków ze świata uprawy. Arjan musiałby na chwilę zdjąć koronę Króla Cannabis z głowy. Oczywiście niech się goni, szkoda mi na niego tej ambrozji...

Tego zjawiska przyrostu mocy można nie odnotować - kierunek działania może się odrobinę zmienić, a jak człowiek kopci pół roku to samo, to nie zauważy.
Jedyną metodą zauważenia zmian jest ... odstawienie. Jak z domowymi alkoholami wysokoprocentowymi - konsumować trzeba susz zeszłoroczny, bieżącemu dając czas na uszlachetnienie (z okazjonalnymi testami "czy już"). Wiem, że czasem nie ma, ale za rok będzie.

Chcialbym kiedys spotkac ta osobe ktora siedzi po drugiej stronie monitora

Proszę o wybaczenie, ale przed witryną forum ja wyłącznie stoję. Na baczność. Salutując.

Naprzód.

X.
 

szermi

Well-known member
witaj. Żniwiarz ma rację z tym przechowywaniem, ja osobiście mam spore słoje z gumką i się sprawdzają a po czasie to nawet kolor się zmienia na taki oliwkowo złoty smak wyborny i zapach przyjemny. ps. czytałem też fotorelke żniwiarza teraz i w tamtym roku powinni ją spisać i wstawić jako lektura do szkół .
 

baggins

Well-known member
ktoś na forum robił w 100% szczelne pudełka z rur pcv. były większe od słoików, które nie zawsze są całkiem szczelne. poszukaj, niedawno to gdzieś było.
 

zielonamasa

digital jungle animal
po co robić ? - można kupić beczki z zakrętką - spisują się świetnie do dużych ilości - do mniejszych to wystarczy słoik - można kupić też 5litrowe słoiki
 

baggins

Well-known member
fakt, ale jeśli słoiki to tylko te z gumkami. można też dla pewności wsadzić w dwa czy trzy worki na śmieci i dobrze owinąć taśmą. kumpel trzymał w ten sposób pod ziemią w lesie sort z trzech durbanów przez okres całej swojej emigracji (2 lata nie było go w kraju) i jak wyciągnął po tym czasie to bakanie było wręcz przepyszne. dym aksamitny jak masełko, chmura za chmurą wchodziła tak gładko, że człowiek nim się obejrzał to bym tak zbuffany, ze wiedział którą nogą zacząć iść :D
 

judenskin

Well-known member
dobrze ze taki temat wpostal bo mialem zadac pytanie w tym dziale i tej dziedzinie

jak to jest z przechowywaniem ziola na mrozie albo w upale
oczywiscie szczelnie zamkniete
chcialbym sobie zawiesic szczelnie zamkniety sloik np. na drzewie w lesie
 

zielonyBanan

Active member
ja przechowuję w słoiczku wekowym z gumką ale póki co zbyt krótko ,gdyż sa to plony z tegorocznego outa ale co najwazniejsze nie wyschło na proch tak jak gramik który testowo umiesciłem w woreczku strunowym ;)
 

baggins

Well-known member
Judenskin zawieszenie to chyba kiepski pomysł, chociaż nie wiem jak reaguje THC i reszta na mrozie. no i zawsze większa opcja, że z drzewa zniknie (gorzej jeśli wraz ze zniknięciem pojawi się przypał), sort pod ziemią jest nie do wykrycia o ile nikt nas nie widział :spalony: dużo lepiej chyba zakopać. nie jestem pewien jak głeboko, ale wydaje mi się, ze w naszych warunkach w dołku 0.5m wystarczy, żeby mróz nie liznął słoika. chociaż to pewnie kwestia kilku centymetrów z wierzchu, te pół metra to już pewniak :D
 

LordVoldemort

Well-known member
Dokładnie skarby się zakopuje pod ziemią,nic im się nie dzieje,ja 50cm :) i nie widzę nic złego w tym rozwiązaniu,słoiki litrowe uszczelnione folią zamiast gumki,co prawda leży dopiero 2 miesiące ale mrozy już były i spoko.
 

PonuryŻniwiarz

Well-known member
Judenskin wydaje mi się, ze w naszych warunkach w dołku 0.5m wystarczy, żeby mróz nie liznął słoika. chociaż to pewnie kwestia kilku centymetrów z wierzchu, te pół metra to już pewniak

Widzę, że chłopaki wagarowali na geografii w podstawówce. A przynajmniej na lekcji o głębokości przemarzania gruntu...

Ale to i tak nie o to chodzi... Mróz ma lepsze rzeczy do lizania niż słoik w worku pod ziemią. Stąd słoik, nieatrakcyjny dla mrozu, zostaje nieruszony. Ot, cała teoria...

X.
 

hodowcakrow

Well-known member
Jak jest porządny mróz to potrafi zamrozić rury od wodociągów które są wkopane na jakieś 1-1.5 m



Wysłane z mojego SK17i przy użyciu Tapatalka
 

baggins

Well-known member
Widzę, że chłopaki wagarowali na geografii w podstawówce. A przynajmniej na lekcji o głębokości przemarzania gruntu...
X.

niestety ani w podstawówce, ani w gimnazjum, ani nawet w technikum gdzie geografie miałem rozszerzoną nie miałem takiego tematu. no nic, podziękował za info. w takim razie wywnioskować można, że mróz nie szkodzi plonom.
 

baggins

Well-known member
topy możemy przechowywać w temperaturze pokojowej, przy jak najmniejszym dostępie powietrza i światła. Jeśli chcemy dłużej przechowywać plony (do dwóch lat) trzymamy je w 4 stopniach, również bez dostępu tlenu i światła. Jeśli planujemy przechowywać materiał powyżej 2 lat wkładamy go do zamrażarki, przestrzegając odpowiednich zasad przy zamrażaniu/rozmrażaniu,

zacytowałem podsumowanie tego artykułu w kwestii samych topów. jest jeszcze o ekstraktach i haszyszu, ale nie o tym ten temat.
 

Layer1

Ad augusta per angusta
[MENTION=32874]king61[/MENTION] to był post z 2013 roku, nie chcę Cię martwić ale chyba nie odpisze :(
 

Góra Dół